Chłopcy psuja opinię w klasie
Posted by admin | Posted in Opowiadania | Posted on 24-10-2009
Tagged Under : chłopcy, klasa, opinia, rozum, szkoła, wywiadówki
Jola opowiada , że od pewnego czasu w ich klasie , kilkoro chłopców zachowuje się wstrętnie i odrażająco. Potrafią bawić się w samolociki , pluć, rzucać przedmiotami, dokuczać uczniom, a nawet nauczycielom. Każdy w klasie ma ich dosyć, a nauczyciele, reagują , tak jak nie powinni. To właśnie przez nich cała klasa ma najgorsza opinię w szkole, wśród dyrekcji i innych nauczycieli. Ci, którzy chcą się uczyć, niestety nie mogą, bo nie mają do tego warunków. Nie ma tu ładu, porządku, a już nie wspomnieć można o spokoju. Nawet nie pomagają żadne straszenia wywiadówkami, wezwaniami rodziców. Totalnie sobie wszystko olewają. Najgorszą rzeczą jest to , że coraz bardziej inni przyłączają się do nich, a w dodatku są to też dziewczyny. Jola jest w tej sprawie bezradna, ona może zrobić niewiele. Ale jak sprawić, by klasa się zmieniła , żeby nie była ta najgorszą ? Otóż, chłopcy w czasie dorastania , mają wiele nie taktycznych pomysłów. Czasami nawet dostają małpiego rozumu. Zamiast przy dorastaniu dojrzewać psychicznie, to cofają się wstecz . Może chcą też komuś zaimponować, zwrócić na siebie uwagę , pokazać , że oni tu rządzą, a nie nauczyciele, czyli tamci nie mają nic do gadania. Taki problem najbardziej uwidacznia się w szkole podstawowej i jest nie do wytrzymania przez nauczycieli. Najczęściej może to być szósta klasa szkoły podstawowej. Poprzez to , żeby się wyróżnić, robią rożne głupoty, zamiast wyróżniać się dobrą nauką, celują w głupotę.
Najgorsze jest to, że przez takich chłopców, cała klasa cierpi. A tak być nie powinno. Jeśli ktoś coś nabroi, to cała klasa pisze klasówkę, czy ma zadane do domu pracę. Nie można udawać, że wszystko jest w porządku, bo tak nie jest. Trzeba zgłosić sprawę do dyrektora. Ale do tego jest potrzebna solidarność całej klasy. Warto zadbać o dobrą atmosferę, gdyż wtedy łatwiej będzie można się uczyć. Nie warto się godzić na zachowanie takich łobuzów, bo inaczej tego nie można nazwać.