Miłosne opowiadania
Posted by admin | Posted in Opowiadania | Posted on 18-11-2009
Tagged Under : miłość, miłosne, opowiadanie, pożądanie, szansa
Czy pierwszy raz może być pechowy ? Jeśli tak, to osoby, które zraziły się współżyciem, będą miały do niego dystans. Pewna dziewczyna od jakiegoś czasu, planowała rozpocząć współżycie. Pewnego dnia jej rodzice, wyjechali na weekend, a ona zaprosiła swojego chłopaka do domu. Wszystko ładnie przygotowała, tak jak najlepiej potrafiła. Ubrała się seksownie, założyła seksowną bieliznę, a w pokoju było mnóstwo świeczników i podgrzewaczy . Gdy przyszedł jej facet, wszystko było gotowe. Od razu nie czekając na nic, wzięli się do dzieła. Przecież od dawna chcieli to zrobić. Jednak coś zagłuszyło im tą piękną randkę. Nagle usłyszeli pukanie do drzwi . Po chwili drzwi odtworzyły się same. To byli jej rodzice. Wszyscy byli w szoku, zarówno ona , jej chłopak , jak i rodzice. Oni niestety byli nadzy. Rodzice natychmiast wygnali go z domu. A ona odstała wykład , oraz zakaz spotykania się ze swoim chłopakiem. Niestety do dziś mają przechlapane. Co wy byście zrobili w takim przypadku, skoro rodzice was nakryli ?
Pewna przygoda , która przytrafiła się Agacie pewnego wieczoru, była śmieszna. Z okazji zakończenia roku w szkole zorganizowano , dla uczniów pożegnalną dyskotekę. Agata szykowała się przez cały tydzień. Obmyślała jak ma się uczesać, co na siebie włożyć. Chciała oczarować swojego kolegę , którego darzyła wielkim uczuciem. Chciała, aby ten zwrócił w końcu na nią uwagę. Gdy nadszedł ten upragniony dzień, szybko powędrowała na imprezę. Bo przecież, tak długo na nią czekała . W pewnym momencie podszedł do niej luby. Spytał ją jak się bawi, jak jej się podoba wystrój, jak się jej podoba muzyka. Najgorsze było w tym wszystkim , że usłyszała, coś , czego nie powiedział. Pytanie brzmiało jak się wabisz, a ona odpowiedziała Sara . Chłopak był naprawdę zaskoczony. Nie wiedział co ma powiedzieć, tylko wybuchł śmiechem. Ona poczuła się upokorzona i czerwona na twarzy. Szybko z łzami uciekła do domu. Od teraz ma ksywę Sara, a wszyscy śmieją się z niej , że jest pieskiem. To wieczór miał być dla niej fantastyczny, a okazał się totalną klapą.
Ksenia wybrała się na kolonie, która trwała około dwóch tygodni. Było tam całkiem sympatycznie. Dużo zwiedzali, a co najlepsze prawie codziennie mieli dyskoteki. Jednak na ostatniej imprezie bardzo się wygłupiła. Wraz ze swoją przyjaciółką Alą i trzema innymi koleżankami stały na dworze i robiły sobie pogawędki. Jeden z chłopaków bardzo Ksienię zauroczył. Jednak wstydziła się do niego podejść, bu zagadać. Był to piękny wieczór, jednak dziewczynom nie chciało się tańczyć . Każdy już był zmęczony. Mówiła o czymś swoim koleżankom, a tu nagle ślina wypłynęła z jej ust. Ona nawet jej nie spadła , tylko wypłynęła na usta. Jednak wszyscy to zauważyli i wybuchli śmiechem. Chciała udać luzacką dziewczynę, jednak nie mogła powstrzymać ich śmiechu . Czuła się wtedy okropnie, gorzej , jakby ktoś jej dał z liścia. Jednym słowem jej ukochany też to widział i zachowywał się tak jak inny. Straciła szansę u ukochanego . Jednak, jeśli by mu na tobie zależało, nie śmiał by się z ciebie . Przecież nie powinniśmy się śmiać z tego , co nam by było nie miłe.
Całusek .Tuż przed wakacjami Anka poznała fajnego chłopaka na gadu gadu. Dużo ze sobą rozmawiali, mieli podobne zainteresowania, słuchali tej samej muzyki, oraz interesowali się zwierzętami. Okazało się , że mieszkają w tym samym mieście. Wymienili się numerami telefonu i postanowili się spotkać. Miała to być inna randka niż zwykle to bywało. Mieli się spotkać w ciemno. Wcześniej się nie wiedzieli, gdyż nie przesyłali sobie żadnych zdjęć. Znakiem rozpoznawczym miała być róża trzymana przez Anię. On miał mieć na sobie czerwoną bluzę. Gdy przyszła do kafejki, w której miało się odbyć spotkanie zobaczyła kolesia, w takim samym kolorze , czyli czerwonym. Rzuciła mu się na szyję, a koleś nie wiedział co zrobić. Okazało się , że to nie ten. Po chwili wszedł kolejny w czerwonej bluzie i spytał się , czy to ona jest Ania. Na początek cmoknął ją w policzek i jakoś udało jej się wybrnąć z sytuacji. Od dziś są parą. Można stwierdzić, że spotkało ją szczęście w nieszczęściu. Wstydziła się , że napadła na obcego faceta.