Opowiadania Zosi – część 3
Posted by admin | Posted in Opowiadania | Posted on 23-11-2009
Tagged Under : kwiatki, Opowiadania, pies, przyjaciółka, spacer, zosi, zosia
Dzieci wróciły ponownie do szkoły. Pani powiedziała o pewnym Klubie, jakim była Niewidzialna Ręka. Był to wspaniale działający klub, ale niestety już nie istnieje. Rozpoczęło się wszystko od chłopca oraz jego kolegów, którzy postanowili pomagać osobom, potrzebującym pomocy , ale tak żeby o tym nikt nie wiedział . Robili naprawdę niesamowite uczynki. Pewnego razu , kobieta budząc się , wyjrzała przez okno, a tam zobaczyła dom odgarnięty śniegiem. Była zdziwiona, a śladu wcale. Byli to właśnie chłopcy z klubu . Wszystkie dzieci chciały działać w tym klubie .Ze starej szkoły Zosia miała przyjaciółkę Anię, z którą znakomicie się rozumiała. Razem na pewno by coś takiego wymyśliły . Gdy Zosia wróciła do domu, tam czekał na nią pies Ami . Ten chciał wyjść na spacer, aż stał przy drzwiach i drapał, jednak ona nie znalazła dla niego czasu. Nie poświęcała już mu tyle uwagi co początkowo. Teraz był to był .Zafascynowana opowieścią Pani nauczycielki, chciała szybko zrobić coś dobrego. Ale nie wiedziała co. Piotrek niebawem wrócił do domu. Lubił bardzo czytać książki, więc i tego razu wypożyczył sobie książkę o lotnikach. Zdenerwował się na siostrę , która jeszcze nie wyszła z psem na spacer. Ta zaczęła mu opowiadać o Niewidzialnej ręce, jednak on nie miał najmniejszej ochoty jej słuchać. Wyszedł z domu trzasnąwszy drzwiami. Całe popołudnie rodzeństwo nie odzywało się do siebie. Zosia postanowiła wyjść na podwórko. Jednak tam nie znalazła nikogo , kto chciałby spełniać jakieś dobre uczynki. Była jej przyjaciółka, lecz również była zajęta, gdyż szła do sklepu po zakupy dla chorej mamy. Obrażona na cały świat wróciła do domu. W domu tez nie było jej przyjemnie . Brat czytał książkę, mama z tatą w pracy, a ona nie miała się do kogo odezwać. Nawet pies spał smacznie w korytarzu. Chciała bardzo zrobić dobry uczynek, jednak wszyscy byli zajęci swoimi sprawami , nikt nie miał czasu dla niej. Postanowiła podlać kwiatki w sypialni rodziców , tak , aby miały dość mokro. Gdy rano się obudziła zobaczyła na stole list , który nie brzmiał zbyt dobrze. Na ścianach porobiły się smugi, a na podłodze kałuże. Zosia zawstydziła się i stwierdziła , że już nigdy więcej nie będzie się bawić w Niewidzialną Rękę.