Racja i słuszność

Posted by admin | Posted in Opowiadania | Posted on 28-11-2009

Tagged Under : miłość, opowiadanie, racja, sea towers, słuszność, telewizja

3Leniwie i niechętnie, ale musiał przyznać, że racja leżała po jej stronie. Chciała wiedzieć, co o tym myśli, ale gest ten również znała – dobrze, niech tak będzie. Koniec, kropka, żadnych wyjaśnień. Minęło następnych kilka chwil, słońce wisiało tuż-tuż nad lustrem Bałtyku.
- A powiesz mi, co będzie z nami?
- A jak myślisz? – zaczął po chwili. – Już to przecież omówiliśmy.
- Sea Towers, tak? – zamierzali tam zamieszkać, w największym budynku Gdyni, w luksusowym apartamencie na jego szczycie.
- Tak. Właśnie to, chyba że masz inny pomysł? – gdy pomachała głową na boki, kontynuował: – Znajdziemy redakcję jakiegoś radia, nagramy audycję. Powiemy, że będziemy czekali na Skwerze Kościuszki codziennie w południe. Widziałem taki motyw w filmie.
- Poskutkował? – wtrąciła Judyta. – To znaczy, czy ktoś w końcu się zjawił?
- Tak – powiedział, opróżnił puszkę i cisnął ją przed siebie. – Więc tak właśnie zrobimy. O ile uda się nam wysłać tę audycję w eter i zapętlić, żeby grała non-stop. Wywiesimy z okien wielkie transparenty, od strony miasta i morza, z tą samą wiadomością, co w radiu. Jesteśmy i żyjemy. Na dworcu to samo. Pomyślałem jeszcze, że moglibyśmy co noc rozpalać na dachu Sea Tower wielkie ognisko – w razie gdyby okręt tędy przepływał nocą albo samolot jakiś.

Miała słuszność, co do tego pomysłu. Początkowo planowali zostawiać informacje, że będą czekać na dachu Sea Tower. Bała się jednak tego. Nie wiadomo, kto przetrwał, jacy ludzie – może jakieś świry, dewianci, maniacy religijni. Ciągle widziała w pamięci relację w telewizji z nielegalnej egzekucji jakiegoś klanu. Co jeśli w okolicy przetrwali tylko jego członkowie albo postanowili zamieszkać, gdzie oni? I dotrą tam w nocy, skradając się po ciuchu, z nożami w dłoniach… Nie mówiąc już o możliwości, że odnajdzie ich grupa facetów, żadnej dziewczyny. Michała, przykładowo, zrzucą z Tower, a ją odurzą i zamienią w naćpaną ruchawicę. Przerażało ją to i wiele innych, równie ciekawych i możliwych opcji, dlatego wolała zostać na uboczu. Ze szczytu Sea Towers będą mieli wygodny widok na to, kto się zjawił i czy mogą mu zaufać. Powiedziała to Michałowi.
- Poza tym, skarbie, może zamieszkamy gdzie indziej? – wytłumaczyła mu swoje obawy. – Nie lepiej pozostać w bezpiecznym ukryciu? Skwer będziemy mogli obserwować z każdego większego budynku.
W tej chwili Michał wyciągnął ową niespodziankę. Nieużywany, błyszczący rewolwer smith&wesson, kaliber 45. Oczy Judyty rozszerzyły się. Wiedzieli już, że są bezpieczni.

Opowiadania Zosi – część 3

Posted by admin | Posted in Opowiadania | Posted on 23-11-2009

Tagged Under : kwiatki, Opowiadania, pies, przyjaciółka, spacer, zosi, zosia

35Dzieci wróciły ponownie do szkoły. Pani powiedziała o pewnym Klubie, jakim była Niewidzialna Ręka. Był to wspaniale działający klub, ale niestety już nie istnieje. Rozpoczęło się wszystko od chłopca oraz jego kolegów, którzy postanowili pomagać osobom, potrzebującym pomocy , ale tak żeby o tym nikt nie wiedział . Robili naprawdę niesamowite uczynki. Pewnego razu , kobieta budząc się , wyjrzała przez okno, a tam zobaczyła dom odgarnięty śniegiem. Była zdziwiona, a śladu wcale. Byli to właśnie chłopcy z klubu . Wszystkie dzieci chciały działać w tym klubie .Ze starej szkoły Zosia miała przyjaciółkę Anię, z którą znakomicie się rozumiała. Razem na pewno by coś takiego wymyśliły . Gdy Zosia wróciła do domu, tam czekał na nią pies Ami . Ten chciał wyjść na spacer, aż stał przy drzwiach i drapał, jednak ona nie znalazła dla niego czasu. Nie poświęcała już mu tyle uwagi co początkowo. Teraz był to był .Zafascynowana opowieścią Pani nauczycielki, chciała szybko zrobić coś dobrego. Ale nie wiedziała co. Piotrek niebawem wrócił do domu. Lubił bardzo czytać książki, więc i tego razu wypożyczył sobie książkę o lotnikach. Zdenerwował się na siostrę , która jeszcze nie wyszła z psem na spacer. Ta zaczęła mu opowiadać o Niewidzialnej ręce, jednak on nie miał najmniejszej ochoty jej słuchać. Wyszedł z domu trzasnąwszy drzwiami. Całe popołudnie rodzeństwo nie odzywało się do siebie. Zosia postanowiła wyjść na podwórko. Jednak tam nie znalazła nikogo , kto chciałby spełniać jakieś dobre uczynki. Była jej przyjaciółka, lecz również była zajęta, gdyż szła do sklepu po zakupy dla chorej mamy. Obrażona na cały świat wróciła do domu. W domu tez nie było jej przyjemnie . Brat czytał książkę, mama z tatą w pracy, a ona nie miała się do kogo odezwać. Nawet pies spał smacznie w korytarzu. Chciała bardzo zrobić dobry uczynek, jednak wszyscy byli zajęci swoimi sprawami , nikt nie miał czasu dla niej. Postanowiła podlać kwiatki w sypialni rodziców , tak , aby miały dość mokro. Gdy rano się obudziła zobaczyła na stole list , który nie brzmiał zbyt dobrze. Na ścianach porobiły się smugi, a na podłodze kałuże. Zosia zawstydziła się i stwierdziła , że już nigdy więcej nie będzie się bawić w Niewidzialną Rękę.

Homos eksualizm

Posted by admin | Posted in Pytania i odpowiedzi | Posted on 21-11-2009

Tagged Under : natura, pytania, satysfakcja, stosunek

64Co to takiego homos eksualizm ? W czym się on przejawia ? Otóż jest to realizacja potrzeb s eksualnych z partnerem o takiej samej płci . Czyli kobieta pożąda kobietę, a mężczyzna pożąda mężczyznę. Przejawia się tam , gdzie pojawiają się i są zaspakajane ich potrzeby s eksualne. Związek kobiety z kobietą nazywany jest lesbijkami, a związek mężczyzny z mężczyzną nazywany jest gejami. Chyba wszyscy dokładnie o tym wiedzą, ale dla przypomnienia wyjaśniłam na czym to polega. W Polsce jest to niewielki wskaźnik , gdyż do niego przyznaje się więcej niż cztery procent kobiet, oraz mniej niż cztery procent mężczyzn. Kościół katolicki nie toleruje tego typu związków. Jest to sposób osiągnięcia satysfakcji , który zaburza naturę człowieka. Są i takie kraje, gdzie homos eksualizm jest czymś zupełnie normalnym . Nie uważa się jej za chorobę, czy też zboczenie. To nie musi zostać leczony przez lekarzy. Dla niektórych ludzi wydaje się to zupełnie normalne i nie mają nic przeciwko temu. Każdy z nas chce być szczęśliwy i zaspokojony s eksualnie, i to od każdego z nas zależy jaką drogą wybierzemy. Potrzeba związku homos eksualnego czasami ujawnia się z wiekiem, ze skłonnościami, a dla niektórych jest to odkrycie zupełnie przypadkowe. Niekiedy mogą spotkać osobę, z którą przeżyją fantastyczny s eks. Czasami pojawienie się preferencji homos eksualnych wiążę się ze wczesnym okresem rozwoju płodowego, gdyż to właśnie wtedy hormony mają ogromny wpływ na mózg , oraz na kształtowanie się cech s eksualnych, które są pierwszymi. Inni twierdza, że takie podłoże może być ukształtowane przez środowisko zewnętrzne , w którym się przebywa, pracuje , chodzi na imprezy, czy spotyka się na prywatkach. Zazwyczaj ludzie , który popadają na homos eksualizm , to ludzie słabi, skłonni do różnego rodzaju rzeczy, mają problem z odnalezieniem się w wielkim świecie. To także ludzie tacy, którzy przeżyli swój pierwszy raz z osobą heteros eksualną i nie maja żadnych ciekawych wspomnieć, ale urazy. Niektórzy ludzie wstydzą się swoich doznań, swoich związków i chcą je ukryć przed całym światem. Lecz SA i tacy , którzy są odważni.

Miłosne opowiadania

Posted by admin | Posted in Opowiadania | Posted on 18-11-2009

Tagged Under : miłość, miłosne, opowiadanie, pożądanie, szansa

14Czy pierwszy raz może być pechowy ? Jeśli tak, to osoby, które zraziły się współżyciem, będą miały do niego dystans. Pewna dziewczyna od jakiegoś czasu, planowała rozpocząć współżycie. Pewnego dnia jej rodzice, wyjechali na weekend, a ona zaprosiła swojego chłopaka do domu. Wszystko ładnie przygotowała, tak jak najlepiej potrafiła. Ubrała się seksownie, założyła seksowną bieliznę, a w pokoju było mnóstwo świeczników i podgrzewaczy . Gdy przyszedł jej facet, wszystko było gotowe. Od razu nie czekając na nic, wzięli się do dzieła. Przecież od dawna chcieli to zrobić. Jednak coś zagłuszyło im tą piękną randkę. Nagle usłyszeli pukanie do drzwi . Po chwili drzwi odtworzyły się same. To byli jej rodzice. Wszyscy byli w szoku, zarówno ona , jej chłopak , jak i rodzice. Oni niestety byli nadzy. Rodzice natychmiast wygnali go z domu. A ona odstała wykład , oraz zakaz spotykania się ze swoim chłopakiem. Niestety do dziś mają przechlapane. Co wy byście zrobili w takim przypadku, skoro rodzice was nakryli ?

Pewna przygoda , która przytrafiła się Agacie pewnego wieczoru, była śmieszna. Z okazji zakończenia roku w szkole zorganizowano , dla uczniów pożegnalną dyskotekę. Agata szykowała się przez cały tydzień. Obmyślała jak ma się uczesać, co na siebie włożyć. Chciała oczarować swojego kolegę , którego darzyła wielkim uczuciem. Chciała, aby ten zwrócił w końcu na nią uwagę. Gdy nadszedł ten upragniony dzień, szybko powędrowała na imprezę. Bo przecież, tak długo na nią czekała . W pewnym momencie podszedł do niej luby. Spytał ją jak się bawi, jak jej się podoba wystrój, jak się jej podoba muzyka. Najgorsze było w tym wszystkim , że usłyszała, coś , czego nie powiedział. Pytanie brzmiało jak się wabisz, a ona odpowiedziała Sara . Chłopak był naprawdę zaskoczony. Nie wiedział co ma powiedzieć, tylko wybuchł śmiechem. Ona poczuła się upokorzona i czerwona na twarzy. Szybko z łzami uciekła do domu. Od teraz ma ksywę Sara, a wszyscy śmieją się z niej , że jest pieskiem. To wieczór miał być dla niej fantastyczny, a okazał się totalną klapą.

Ksenia wybrała się na kolonie, która trwała około dwóch tygodni. Było tam całkiem sympatycznie. Dużo zwiedzali, a co najlepsze prawie codziennie mieli dyskoteki. Jednak na ostatniej imprezie bardzo się wygłupiła. Wraz ze swoją przyjaciółką Alą i trzema innymi koleżankami stały na dworze i robiły sobie pogawędki. Jeden z chłopaków bardzo Ksienię zauroczył. Jednak wstydziła się do niego podejść, bu zagadać. Był to piękny wieczór, jednak dziewczynom nie chciało się tańczyć . Każdy już był zmęczony. Mówiła o czymś swoim koleżankom, a tu nagle ślina wypłynęła z jej ust. Ona nawet jej nie spadła , tylko wypłynęła na usta. Jednak wszyscy to zauważyli i wybuchli śmiechem. Chciała udać luzacką dziewczynę, jednak nie mogła powstrzymać ich śmiechu . Czuła się wtedy okropnie, gorzej , jakby ktoś jej dał z liścia. Jednym słowem jej ukochany też to widział i zachowywał się tak jak inny. Straciła szansę u ukochanego . Jednak, jeśli by mu na tobie zależało, nie śmiał by się z ciebie . Przecież nie powinniśmy się śmiać z tego , co nam by było nie miłe.